Sado-maso
Seks z użyciem jakiejkolwiek przemocy nazywany jest współżyciem sadomasochistycznym. Nie jest on zbyt często praktykowany, jednakże ma swoich zwolenników na całym świecie. W Polsce tylko mały odsetek ludzi przyznaje się do współżycia z artykułami erotycznymi o charakterze sado-maso. Na świecie ludzie zastanawiają się jak traktować takie współżycie? Czy jest to bolesne, czy przyjemne. Najważniejsze pytanie jednak brzmi: Co w tym podniecającego?Trzeba pamiętać, że kajdanki to także akcesorium podchodzące pod sado-maso. A akurat ono cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem w sex-shopach. Podobnie jest z pejczami, jednak te w odróżnieniu do kajdanek potrafią zadać trochę bólu. Należy wspomnieć, że niektóre pary korzystają z takich artykułów dla zabawy i śmiechu. Nie chodzi o samo zadawaniu bólu, ale o element fantazji. Być może nie byłoby to takie dziwne, gdyby nie fakt, iż ludzi praktykujących taki seks zalicza się do osób z zaburzeniami psychicznymi.
Zgodzę się, że zadawanie sobie bólu podczas stosunku jest czymś niedorzecznym, jednak jeśli komuś się to podoba, to czemu nie? Seks to każdego indywidualna sprawa i nie powinniśmy zaglądać komuś do sypialni, bowiem byłoby to nietaktowne. Powinniśmy akceptować takie osoby i dostrzegać różnice pomiędzy lekkim sado-maso, a ciężkim. Ten pierwszy jest oczywiście praktykowany częściej. Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, iż niektórzy mogą to definiować jako seks sadomasochistyczny.
Artykuły erotyczne o charakterze sado-maso to nie tylko kajdanki i pejcze. Do tej grupy zaliczymy także wszelkie maski, baty, pasy i inne tego typu przedmioty. Zazwyczaj w sexshopach znajdziemy bardzo dużo takich produktów. Częste zmiany zabawek erotycznych są wręcz wskazane, takie pary bardzo często eksperymentują. Podsumowując ten artykuł w jednym zdaniu, rzekłbym: seks sado-maso to nic złego, w końcu każdy indywidualnie powinien podchodzić do własnej miłości.